Forum Nasza Szkapa Strona Główna Nasza Szkapa
forum ło qniach


odwiedź naszą stronę:

www.naszaszkapa.pl



Nie pytaj, co Szkapa może dać Tobie. Zapytaj, co Ty możesz dać Szkapie?

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kiełzna
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> O koniach na poważnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stryjaszek
dwulatek
dwulatek


Dołączył: 02 Sie 2005
Posty: 194
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sro. 30 Lis. 2005, 10:47    Temat postu: Kiełzna Odpowiedz z cytatem

Dlaczego nie stosuje sie szerzej (w klasyku w każdym razie) kiełzen bezwędzidłowych ?
Wydaje się (lajkonikowi), że powinny one być wygodniejsze dla konia, a jeżeli są równie skuteczne, to czemu nie idzie się w tę stronę ?

W klasyku pewnym odsunięciem w czasie jest odpowiedź: bo na zawodach trzeba stosować wędzidła. Ale dlaczego regulaminy dopuszczają tylko takie kiełzna ?
Czy to kwestia tradycji czy też są jakieś argumenty bardziej racjonalne ?

Jako lajkonik chętnie bym "posłuchał" ogólnie trochę więcej o tym, co komu na pysk, czy do pyska i dlaczego.

A może już był ten temat, tylko mi umknęło. Na d.pl było prawie na pewno, tam jest ponad 2000 wątków.

Tak czy inaczej, czy ktoś mógłby mnie oświecić ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
ewik
masztalerz
masztalerz


Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 1238
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sro. 30 Lis. 2005, 12:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W ujeżdżeniu są ścieśle okreslone kiełzna, od wyższych klas jest munsztuk i nie ma zmiłuj. Nawet Sałacki z Czcionką mogli tylko na pokazach nie w konkursach. Na haku, a ni na sznurkowym kantarze sie nie pojedzie. Jak dla mnie mogliby to pozmieniać i dać więcej wolnej reki- jesli ktoś chce na kantarze- niech jedzie na kantarze- z tym, z eto chyba nie rpzejdzie, bo byłoby niezgodne z tradycją i założeniami dresażuRolling Eyes.
W skokach jest większa dowoloność, ale jak się obserwuje konie to ta dowolnośc nie skutkuje raczej w łagodzeniu kiełz- chociaz tutaj juz sa wyjątki. Ja myślę, ze wprzypadku skokow i WKKW zwłaszcza chodzi o to, że konie sa pełne energii i te energię tzreba jakoś opanować - tzn mieć mozliwośc precyzyjnego zadziałania, w wyzszych klasach licza się centymetry przy odskoku- a tu trzeba takiego pełnego energii konia w odpowiednim momencie przytrzymać, podprowadzic do przeszkody i w odpowiednim momencie wypuścić. Z tym, ze skoki i wkkw maja o tyle lepiej,że moga kombinowac które wędzidło będzie najlepsze dla ich konia, nie zawsze kierując sie jego "ostroscia"
Jako ciekawostkę zapodaje skoki na bosalu, i to nie podwórkowy poziom ;D




pozdrawiam
ewik
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
Teodora
rumak
rumak


Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 610

PostWysłany: Sro. 30 Lis. 2005, 12:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

cienki bolek jestem, ale kilka lineczek podrzucę - może się przydadzą w dyskusji:

o dopasowywaniu wędzideł: http://www.neueschulebits.com/acatalog/Bitting_Advice.html

dorodny pęczek artykułów wrogów wędzideł...: http://www.bitlessbridle.com/about/articles.phtml

a tu "klasycznie" o wszystkim, co koniowi wkłada się na łeb: http://www.sustainabledressage.net/tack/bridle.php

i jeszcze, trochę na marginesie, o przechodzeniu przez kolejne kiełzna wg pnh: http://www.parelli-info.waw.pl/?page=mat&tyt=2005-11-02_15.50_107

oraz wywiad z Lindą Parelli (opowiada między innymi o tym, jak z różnymi końmi wyglądało przechodzenie od zwykłych wędzideł do kiełzn z dźwignią): http://www.allabouthorses.com/site/care/linda_parelli.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Urwis
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 18 Maj 2005
Posty: 451
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro. 30 Lis. 2005, 12:40    Temat postu: Re: Kiełzna Odpowiedz z cytatem

Kiełzna bezwędzidłowe nieszczególnie się nadają do jazdy na kontakcie, przynajmniej na kontakcie w klasycznym rozumieniu.
Klasyczny styl jazdy zakłada w zasadzie jazdę na kontakcie.

Bosal się do tego o ile wiem w ogóle nie nadaje.
Sidepull czy rozmaite kantary sznurkowe też nie bardzo, stałe tzymanie kontaktu raczej by nie było dla konia bardzo przyjemne na dłuższą metę.
Hacamore już najprędzej ale ma tylko wodze "munsztukowe", więc też trochę inaczej się na tym jeździ. "Skokowe hacamore" czyli komplet hacamore + wędzidło to trochę osobliwość, choć niewątpliwie działanie tym jest najbardziej zbliżone do klasycznego.

Żeby stosować kiełzna bezwędzidłowe trzeba by sporo pozmieniać w teorii jazdy, szkoleniu i w praktyce sędziowania zawodów ujeżdżeniowych (już choćby dlatego, że pewnych elementów nie da się na nich wykonać: na przykład "żucia wędzidła z ręki" Very Happy )
Osobę jadącą na hacamore trzeba by oceniać wg nieco innych kryteriów niż jadącą na munsztuku (choćby oceny ogólnae "stosowanie pomocy" i "posłuszeństwo (przyjęcie kiełzna)")
Trochę nie ma to sensu - ocena jest już wystarczająco subiektywna przy zawodnikach jadących na identycznym kiełznie.

Ogłowia bezwędzidłowe to powiedział bym element trochę "obcy kulturowo". Oczywiście, w rekreacji można sobie używać co się chce, ale trzeba trochę podumać nad ich użyciem a nie stosować tak samo jak wędzidło (podumać, bo nie bardzo jest się od kogo nauczyć).
Ja trochę kiedyś jeździłem na hacamore (nie moja decyzja, po prostu spotkałem kilka koni, które z różnych powodów chodziły akurat na tym urządzeniu), ale nie byłem zachwycony. Skuteczne owszem, ale precyzji mi brakowało.
Sam sporo jeżdżę na kantarze (zwykłym, nie sznurkowym), ale traktuję to jako ćwiczenie dodatkowe, a nie pełnoprawny sposób jazdy.

PozdrawiaM.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Stryjaszek
dwulatek
dwulatek


Dołączył: 02 Sie 2005
Posty: 194
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sro. 30 Lis. 2005, 13:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do dresażu - to tam faktycznie konserwa i sztywniactwo Wink
Dobrze że odpuszczają w konkurencjach bardziej "naturalnych".

Co do jakości kontroli, to zawsze słyszałem, w każdym razie od zwolenników hakówi i tych innych, że one też są precyzyjne ...

Bosal to takie cuś - wokół pyska i na krzyż ? Jak widzę ze zdjęcia ?
Bo są też takie na krzyż - przez potylicę ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Urwis
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 18 Maj 2005
Posty: 451
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro. 30 Lis. 2005, 13:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

stryjaszek napisał:
Bosal to takie cuś - wokół pyska i na krzyż ? Jak widzę ze zdjęcia ?


Owszem, ze zdjęcia, ale ta "pętla" dookoła pyska jest sztywna - to jest taki gruby pałąk z plecionej surowej skóry (nie wiem, czy w środku jeszcze coś jest).

To jest taka wczesna forma hacamore (nawet na to ogłowie mówi się czasami hacamore. Bosal to jest właściwie sam ten pleciony pałąk).
To trochę działa jak dźwignia, choć nie zaciska się na pysku jak "normalne" hacamore.
Jakby trochę odwrócony "do góry nogami" kawecan.

PozdrawiaM.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Urwis
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 18 Maj 2005
Posty: 451
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro. 30 Lis. 2005, 13:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

stryjaszek napisał:
Dobrze że odpuszczają w konkurencjach bardziej "naturalnych".


No, nie wiem czy w skokach wszystkie konie są takie zachwycone zastosowaniem "haków" Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Teodora
rumak
rumak


Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 610

PostWysłany: Sro. 30 Lis. 2005, 13:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to ja jeszcze z kilkoma obrazkami (proszę poprawiać, jak pokręcę... )

bitlessbridle:


schemat działania:


sidepull:





bosal na końskim łebku:


stryjaszek napisał:
Co do jakości kontroli, to zawsze słyszałem, w każdym razie od zwolenników hakówi i tych innych, że one też są precyzyjne ...

kontrola to jedno, precyzja drugie Smile
ja jeżdżę dużo na kantarku sznurkowym, do "kontroli" nie mam żadnych zastrzeżeń
ale powoli wracam do jeżdżenia również na wędzidle - tak jak Urwis pisał, skoro chcę jeździć na kontakcie... kantarki najróżniejsze się do tego nie nadają

Urwis napisał:
pewnych elementów nie da się na nich wykonać: na przykład "żucia wędzidła z ręki"

z tym się zgadzam jedynie częściowo...
fakt, jak nie ma kontaktu, to koń nie ma za czym iść w dół i w przód, ale:
1. może szukać kontaktu "przez plecy", głowę opuszczać i wyciągać, plecy zaokrąglać... nie ma precyzyjnej kontroli nad ustawieniem końskiego łebka, ale chyba można powiedzieć, że to "coś w rodzaju żucia"?



2. mniej na temat - koń jak najbardziej może żuć, nie mając nic w pysku. rozluźnienie, zaangażowanie - i mamy "ciastko z kremem"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
T.B.
koniuszy


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 5648
Skąd: Koziegłowy koło Poznania

PostWysłany: Sro. 30 Lis. 2005, 21:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Występ konia-skoczka prowadzonego na sznurku i ogłowiu bez wędzidła widziałem podczas Fest der Pferde w Wiedniu (pisałem o tym święcie konia). Nie mogłem dojrzeć czy był to bosal, czy coś o wiele lżejszego (wyglądało jak przysłowiowe dwa sznurki na krzyż). Wynika z tego, że można. Tym bardziej staje więc pod znakiem zapytania wkładanie koniowi żelastwa do pyska. Niestety - nigdy nie byłem koniem (w każdym razie nie pamiętam). Nie wiem za co - w razie potrzeby - koń woli być ciągnięty: za żuchwę czy za nos? Intuicja niczego tu nie podpowiada. Nos jest też delikatny, a hackamore też może być bardzo ostre. Bosal wcale nie wygląda na narzędzie do pieszczot. Kantar sznurkowy - to samo. Chyba jest mniej wygodny, zwłaszcza z tymi swoimi supłami, niż normalny kantar? Ja bym go prędzej zaliczył do patentów niż do akcesoriów "naturalnych".

Powiedzmy sobie otwarcie: co by to nie było, uzda ma służyć zapanowaniu nad koniem. Dlatego uważam, że pod tym kątem należy ją dobierać indywidualnie dla każdego konia, a dokładniej - dla każdej pary koń-jeździec. Fajnie byłoby gdyby koniowi wystarczył sznurek na szyi, żebyśmy mieli tylko czego się trzymać. Ale to jest gdybanie.

To takie moje refleksje natury ogólnej. A zmierzają one do tego, żeby zebrać tu raczej porady na temat dobierania uzdy do konia (jego charakteru, stopnia wyszkolenia itp.), jeźdźca, celu - niż zastanawiać się, która uzda wygodniejsza, bardziej naturalna czy coś w tym rodzaju.
_________________

Nie ufam ludziom, którzy zajeżdżają konie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
hadriana
rumak
rumak


Dołączył: 18 Maj 2005
Posty: 667
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sro. 30 Lis. 2005, 21:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



piafik bez kontaktu Smile

chociaż może to raczej nadaje się do wątku o zebraniu i samoniesieniu?

na koniu Richard Hinrichs.
_________________
petycja do FEI kontra rollkur: http://www.ipetitions.com/petition/fei/index.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ailusia
koń profesor
koń profesor


Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 1478
Skąd: Wroclaw.

PostWysłany: Pią. 02 Cze. 2006, 10:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odkurzam... bo szukam bezwedzidlowego. Mysle ze taki nasz zwykly sidepull bylby gut, o taki:


http://okser.pl/sklep/images/busse/22160602.jpg

niby te sznurki niesympatyczne, ale kto kaze za nie szarpac. Natomiast strasznie mi sie podoba jeszcze to:

http://i8.ebayimg.com/02/i/07/4c/d3/ae_1_b.JPG

no slicznossci, i ta genialna prostota Wink co w ogole o tym wszystkim myslicie? Kto co stosuje?
_________________
www.klikerlab.pl - o szkoleniu zwierząt za pomocą nagród.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Urwis
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 18 Maj 2005
Posty: 451
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią. 02 Cze. 2006, 11:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

>http://i8.ebayimg.com/02/i/07/4c/d3/ae_1_b.JPG
>no slicznossci, i ta genialna prostota Wink co w ogole o tym wszystkim myslicie? Kto co stosuje?[/quote]

zdjęcie trochę małe, ale jeśli dobrze widzę, to niczym się to nie różni od stajennego kantara z wodzami dopiętymi do bocznych kółek.
(poza tym, że kółka i w ogóle całość ozdobne - może trochę w dziwnym stylu, ale faktycznie niebrzydkie).
Działać pewno będzie, tylko nie wiem czy przy zadziałaniu jedną wodzą nie będzie się przekręcać i policzko nie będzie włazić koniowi w oko. W zasadzie jedną wodzą się nie działa, ale w praktyce różnie może być...

Chyba, że to kółko ma się pod działaniem wodzy trochę obrócić i zadziałać jak dźwignia (ale bardzo mała dźwignia?)

>Kto co stosuje?
wędzidło bądź zwykły stajenny kantar
sporadycznie pelham, jak muszę wyglądać historyczno-militarnie

PozdrawiaM.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Ailusia
koń profesor
koń profesor


Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 1478
Skąd: Wroclaw.

PostWysłany: Pią. 02 Cze. 2006, 13:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Urwis napisał:

zdjęcie trochę małe, ale jeśli dobrze widzę, to niczym się to nie różni od stajennego kantara z wodzami dopiętymi do bocznych kółek.


W kantarze koniu przeszkadzalo to, co sie dynda pod glowa, przez to zadzieral do gory zeby sie nie rabnac np. w galopie. Nie mogl miec takiego ladnego ustawienia glowy jak bez oglowia. Nachrapnik mi sie tu bardziej podoba, ale pewnie wszystkie sidepulle sie przekrecaja bo inaczej trzeba by je nie wiadomo jak ciasno zapiac.
To ladne dziala roznie zaleznie od podpiecia do tego koleczka:







to jakby od najdelikatniej do najmocniej - zmienna powierzchnia i kierunek nacisku.



tylko pieronsko drogie!
_________________
www.klikerlab.pl - o szkoleniu zwierząt za pomocą nagród.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Montana
Nasza Szkapa
Nasza Szkapa


Dołączył: 20 Maj 2005
Posty: 4081

PostWysłany: Pią. 02 Cze. 2006, 13:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To Kasiny (Kasi K ) Pikuś na ostatnim zdjęciu???
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ailusia
koń profesor
koń profesor


Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 1478
Skąd: Wroclaw.

PostWysłany: Pią. 02 Cze. 2006, 14:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wiem Wink ale to chyba kon tej pani co na poprzednim zdjeciu. A tak wyglada patencik...



Wyscigowka go polubila tez:


_________________
www.klikerlab.pl - o szkoleniu zwierząt za pomocą nagród.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> O koniach na poważnie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group