Forum Nasza Szkapa Strona Główna Nasza Szkapa
forum ło qniach


odwiedź naszą stronę:

www.naszaszkapa.pl



Nie pytaj, co Szkapa może dać Tobie. Zapytaj, co Ty możesz dać Szkapie?

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak gotować nowalijki?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> Konia z kopytami, czyli co zjeść i czym popić?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ailusia
koń profesor
koń profesor


Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 1478
Skąd: Wroclaw.

PostWysłany: Pią. 18 Maj. 2007, 14:34    Temat postu: Jak gotować nowalijki? Odpowiedz z cytatem

Kupiłam młodą włoszczyznę, jest śliczna, takie małe śmieszne pypcie Razz
I do tego botwinkę no i porcję rosołową.
I potem to wszystko pokroiłam w takie paski ani długie ani krótkie Wink w całości, od korzenia do czubka, bez obierania.
I teraz nie wiem czy lepiej gotować długo na małym ogniu, czy szybciej na większym? Czy tak normalnie? Wink
I co z tym jeszcze można zrobić, oprócz takiego w zasadzie rosołu?
_________________
www.klikerlab.pl - o szkoleniu zwierząt za pomocą nagród.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Mela
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 463
Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob. 19 Maj. 2007, 15:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to napisz jak gotowałaś i co Ci z tego wyszło.
Dziś u nas na rynku też widziałam młodą włoszczyznę. Faktycznie taka pypciowata, Najbardziej pypciowaty i wąsaty był seler. A właściwie "selerek"
Nie wiem co z takiej ilości (pęczek) można ugotować. Wg mnie chyba tylko jako "włoszczyzna" do rosołku lub innej zupki, lub jako rozdrobniony dodatek do sosu.

Acha. Z takiej ilości można ugotować zupkę dla maleńkiego dziecka, zmiksować i nakarmić butelką Very Happy.


A ja dziś mam ..... MŁODĄ kapustę na krótko z młodymi ziemniaczkami.
MNIAM MNIAM.
_________________
... i rzekł do człowieka : oto daję ci przyjaciela szybkiego jak wiatr...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
T.B.
koniuszy


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 5648
Skąd: Koziegłowy koło Poznania

PostWysłany: Sob. 19 Maj. 2007, 15:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kurdelebelebalans! Zapomniałem odpowiedzieć Ailusi. wariat


Pomijając ilości - z zakupów Ailusi:

1. Botwinka.

Włoszczyznę pokroić w talarki.
Botwinkę (dużo) dobrze opłukać, odrzucić ew. nadpsute liście i całą - od buraczka, poprzez łodygi liści i na liściach skończywszy - też drobno pokroić.
Włożyć wszystko (jeśli pietruszka była z natką, to też posiekaną) - razem z porcją rosołową i przyprawami (sól, pieprz, ziele angielskie, młoda cebulka jeśli nie było w komplecie) - do zimnej wody, zagotować i gotować. Tak gotować - nie pyrkać jak rosół.
Dodać łyżeczkę, max. dwie octu najlepiej winnego (dla zachowania koloru buraków) i łyżeczkę cukru (dla wyrównania smaku i zachowania koloru części zielonych).
W połowie gotowania (ok. pół godziny) dorzucić młode ziemniaki pokrojone w kostkę.
Pod koniec gotowania zagęścić kwaśną, gęstą (22%, najlepsza jest z Piątnicy) śmietaną z mąką.
Po ugotowaniu wrzucić garść posiekanego, zielonego koperku i już nie gotować.

Najlepsza - jak większość zup - na drugi dzień.


2. Młode warzywa krótko gotowane.

Porcję rosołową i botwinkę schować na później.
Warzywa ładnie oczyścić i pozostawić w całości ale bez liści.
Dodać różyczki brokułów i kalafiora.
Wrzucić do wrzątku (sól nie jest konieczna ale moze być) i gotować bardzo krótko z dodatkiem odrobiny octu i cukru (w celach jak poprzednio).
Podawać z masłem zrumienionym z bułką tartą.

Mistrzostwo w przygotowaniu tej potrawy (przystawki, dodatku) ocenia się po "trafieniu w punkt" z czasem gotowania. Warzywa muszą być twardawe, "al dente", już nie surowe ale jeszcze nie ugotwane - i gorące. To trudno opowiedzieć - raz trzeba spróbować w dobrym wykonaniu. W zeszłym roku na mistrzowskie wykonanie trafiliśmy w restauracji "Ratuszowa", na Starym Mieście w Olsztynie.
_________________

Nie ufam ludziom, którzy zajeżdżają konie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ailusia
koń profesor
koń profesor


Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 1478
Skąd: Wroclaw.

PostWysłany: Sob. 19 Maj. 2007, 17:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to ja zrobiłam tak:
umyłam porcję rosołową, wrzuciłam.
umyłam nowalijki (włoszczyznę i botwinkę), pokroiłam w paski, wrzuciłam.
ugotowałam.
posoliłam.
i już Very Happy

Oczywiście najpierw wyjęłam szkieletora i obrałam dla Ailusi, a z resztą postanowiłam nic więcej nie robić, niech się nowalijki same wypowiedzą jaki mają smak. Wyszlo fajnie, ale te młode ziemniaczki mogłam dorzucić.
_________________
www.klikerlab.pl - o szkoleniu zwierząt za pomocą nagród.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> Konia z kopytami, czyli co zjeść i czym popić? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group