Forum Nasza Szkapa Strona Główna Nasza Szkapa
forum ło qniach


odwiedź naszą stronę:

www.naszaszkapa.pl



Nie pytaj, co Szkapa może dać Tobie. Zapytaj, co Ty możesz dać Szkapie?

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szparagi
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> Konia z kopytami, czyli co zjeść i czym popić?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mela
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 463
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią. 11 Maj. 2007, 22:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ostatnio widziałam na targowisku takie jasnożółtawe. Zielonych chyba jeszcze nie widziałam lub nie zwróciłam uwagi.
Wiem żeby nie kupować z ciemnymi główkami. Z ciemnymi główkami są "liźnięte" przez słońce (w trakcie rośnięcia Keep smiling ) i podobno gorzkie.
To koniec mojej wiedzy na temat szparagów. Jutro eksperyment kulinarny.
Nie wiem jak potraktuje mnie sprzedawca gdy zacznę obmacywać te patyki, naciskać i łamać.
No łamać to może nie będę bo z tego co pamiętam to one chyba w pęczkach są.
Uwidim skazał sliepoj.
_________________
... i rzekł do człowieka : oto daję ci przyjaciela szybkiego jak wiatr...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
Mela
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 463
Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob. 12 Maj. 2007, 14:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I słowo ciałem sie stało. Na obiad szparagi. Były.
Kupiłam bialutkie i grubiutkie. W pęczku było pięć sztuk. Obrałam i wrzuciłam na osolony wrzątek. Po 20 min. na talerz, polane masełkiem z bułeczką tartą i z ziemniakami. Brzmi smakowicie ale ... chyba nie będę miłośniczką tej potrawy. Ot, takie sobie. Poza tym mniej więcej od połowy były włókniste i ... wywaliłam Embarassed
W smaku były takie kalafiorowo-brokułowe. Z takim smakiem mi się kojarzy.
Jeszcze spróbuję zielonych. Ale to dopiero za jakiś czas.
_________________
... i rzekł do człowieka : oto daję ci przyjaciela szybkiego jak wiatr...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
MS_
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 474
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie. 13 Maj. 2007, 10:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szparagów nie powinno się gotować zanurzonych we wrzątku tylko na parze. A jeśli we wrzątku to ustawione w garnku w taki "namiocik" żeby główki wystawały nad powierzchnie wody. Główki gotują się bardzo szybko- znacznie szybciej niż łodyga i w rezultacie najczęściej wychodzi rozgotowana główka i niedogotowana reszta. Wiele przepisów - poza tym klasycznym "z wody" wymaga zresztą osobnego potraktowania łodyg ( uduszenia, zmiksowania, zapieczenia itp) a odcięte główki dodaje się na samym końcu - trochę jako dekoracje.

T.B. Co chcesz od zielonych? Naziemno są nawet lepsze od tych białych. Nie mówiąc już o kombinacjach dwukolorowych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Zagadaj na GG
T.B.
koniuszy


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 5648
Skąd: Koziegłowy koło Poznania

PostWysłany: Nie. 13 Maj. 2007, 10:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MS_ napisał:
T.B. Co chcesz od zielonych? Na zimno są nawet lepsze od tych białych.

Nawet lody szparagowe można z nich zrobic. Wink
To nie żart. A jeśli o mnie chodzi, to bardziej cenię białe szparagi za ich bardziej delikatny smak - istotę szparagów. Paradoksalnie - w zielonych jest "za dużo szparagów w szparagach". To jest wynalazek dla leniwych. Ścina się je gdy wyrosną nad ziemię, nie trzeba obierac i można mniej ugotowac (np. na jakąś zupę, bo właśnie są intensywniejsze w smaku).

Na marginesie: są jeszcze żółte i filetowe (chyba?) ale tych nie znam.

Co do sposobu gotowania - tak w ogóle masz rację. Jednak my gotujemy "normalnie", czyli wrzucając je po prostu do garnka. Te specjalne garnki są bardzo drogie, a używa się ich przez jeden miesiąc w roku (jeśli ktoś je w sezonie szparagi codziennie, bo tak naprawdę to dwa-trzy razy w roku). Można je bez problemu ugotowac tak, żeby glówka była jeszcze dobra, a noga już dobra. Nie mówię tego z teorii.

Mela!
Przyjedź do nas na szkolenie ze szparagów. Smile
Smak nie musi każdemu odpowiadac - przecież się nie upieram. Ale jeśli znów od połowy miałaś łykowate, to coś nie tak - w towarze albo w przygotowaniu. No a łyko jest gorzkie i zabija smak.
_________________

Nie ufam ludziom, którzy zajeżdżają konie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Mela
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 463
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie. 13 Maj. 2007, 12:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wiem co zrobiłam nie tak. Może najzwyczajniej nie jestem smakoszem tych patyków. Keep smiling
Chyba jeszcze raz spróbuję. Może zrobię tak, że przed gotowaniem przekroję patyki na pół. Najpierw wrzucę do gara te grubsze części a w połowie gotowania dorzucę te górne (cieńsze) części. Bo nie powiem, te górne części mi smakowały ( i nie wydawały się rozgotowane).

Ale co by nie mówić, ze wszystkich szparagów najlepsze są ... schabowe i pomidorówa Very Happy
_________________
... i rzekł do człowieka : oto daję ci przyjaciela szybkiego jak wiatr...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
kenna
rumak
rumak


Dołączył: 21 Maj 2005
Posty: 635
Skąd: Poznań

PostWysłany: Wto. 22 Maj. 2007, 22:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z centrum szparagowego Polski (okolice Nowego Tomyśla) zostały mi dziś przywiezione i wciśnięte szparagi Wink Przekrojone na pół (bo mi się w garnku nie mieściły) ugotowałam w osolonej i osłodzonej (pewnie więcej, niż ustawa przewiduje, ale ja tak lubię - podobnie naleśniki Wink ) wodzie. Niektóre miały grubsze tyłeczki leciutko gorzkawe, ale nie niedobre. Polałam masełkiem podsmażonym z bułką tartą.
Zjedzone. Wszystkie. A dużo ich było. Cały garczek. Czy od przejedzenia szparagami można umrzeć? Chyba ratuje mnie to, że przez cały dzień jadłam 1 muszelkę (takie ciastko kruche z marmeladą w środku), bo mieliśmy ciężki dyżur - na przykład pana, który spadł z dachu, a potem po nim musieliśmy izbę godzinę myć (z krwi), ale przeżył Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
.Aś.
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 08 Lip 2007
Posty: 302
Skąd: Poznań

PostWysłany: Wto. 10 Lip. 2007, 10:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

uhuh ja nie lubie szparagów ble a fe Exclamation ale jak wy lubicie Very Happy
_________________
"Żadna godzina życia spędzona w siodle nie jest godziną zmarnowaną"
/Winston Churchill
Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Zagadaj na GG WP Kontakt
T.B.
koniuszy


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 5648
Skąd: Koziegłowy koło Poznania

PostWysłany: Pon. 12 Maj. 2008, 21:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jedliście już w tym roku? My jedliśmy dzisiaj - pycha!
Przypominam, że sezon szparagowy w pełni. Smile
_________________

Nie ufam ludziom, którzy zajeżdżają konie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
aluta
rumak
rumak


Dołączył: 05 Sty 2007
Posty: 989
Skąd: Kościan

PostWysłany: Wto. 13 Maj. 2008, 00:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

pewnie Laughing .
i to już nie raz! pierwsze w Trzebidzy, w poniedziałek tydzień temu Very Happy
_________________
"Gdyby konie umiały kwiczeć jak świnie, wielu jeźdźców i instruktorów pouciekałoby z ujeżdżalni gdzie pieprz rośnie!"
Wojciech Mickunas
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
T.B.
koniuszy


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 5648
Skąd: Koziegłowy koło Poznania

PostWysłany: Wto. 13 Maj. 2008, 00:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O! To my mamy wielkie zaległości szparagowe. Smile
_________________

Nie ufam ludziom, którzy zajeżdżają konie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
aluta
rumak
rumak


Dołączył: 05 Sty 2007
Posty: 989
Skąd: Kościan

PostWysłany: Wto. 13 Maj. 2008, 00:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na to wygląda Cool
_________________
"Gdyby konie umiały kwiczeć jak świnie, wielu jeźdźców i instruktorów pouciekałoby z ujeżdżalni gdzie pieprz rośnie!"
Wojciech Mickunas
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
TomC
roczniak
roczniak


Dołączył: 20 Maj 2005
Posty: 80
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon. 19 Maj. 2008, 09:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widziałem niedawno program na jakimś Discovery pt. Kuchenna chemia czy jakoś tak. Tytuł trochę mylący, bo głównie chodziło tam o pokazanie różnic między przygotowaniem różnych posiłków. Np jak zrobić znakomite pure, a nie rozgotowane pyry. Dużo było również o szparagach. I co ? Ano wg Mistrza gotowanie szparagów w wodzie, to prawie profanacja! Bo szparagi należy smażyć zanurzone w oleju (oliwie ? ) w ściśle określonej temperaturze. Szczegółów nie pamiętam, bo kuchenne sprawy interesują mnie tylko o tyle o ile, ale dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. A program nie jest typu : weź 10 dkg mąki, 2 jaja itp, tylko właśnie o sposobach przyrządzania potraw.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Zagadaj na GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> Konia z kopytami, czyli co zjeść i czym popić? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group