Forum Nasza Szkapa Strona Główna Nasza Szkapa
forum ło qniach


odwiedź naszą stronę:

www.naszaszkapa.pl



Nie pytaj, co Szkapa może dać Tobie. Zapytaj, co Ty możesz dać Szkapie?

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Koń uwiązany - jak go obejść?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> O koniach na poważnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tez_ja
dwulatek
dwulatek


Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 172

PostWysłany: Czw. 22 Paź. 2009, 19:25    Temat postu: Koń uwiązany - jak go obejść? Odpowiedz z cytatem

Witam po bardzo długiej nieobecności. Przygonił mnie tutaj powstały w stajni spór. Pytałam już na dwóch innych stronach. Chcę mieć porównanie.

Problem:

Mamy uwiązanego konia. Czyścimy go. Wyczyściliśmy stronę lewą, chcemy przejść na prawą. Jaką drogę obierzemy:

1. Z przodu konia, pod uwiązem (przez moment znajdujemy się w pozycji pochylonej między koniem a ścianą)
2. Z tyłu konia (przez moment znajdujemy się za jego zadem i nogami tylnymi)

Proszę uzasadnić swój wybór.

Bardzo by mnie ucieszył cytat z jakiejś książki napisanej przez uznanego "koniarza". A może istnieje jakieś BHP postępowania z końmi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
konik13
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 258

PostWysłany: Czw. 22 Paź. 2009, 19:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W stajni zawsze uczulano mnie aby przechodzić z przodu konia, bo z tyłu może kopnąć. A jeśli musimy przejść za zadem, cały czas powinniśmy trzymać rękę na zadzie.Wink
_________________
Konie, 8 cud świata...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tez_ja
dwulatek
dwulatek


Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 172

PostWysłany: Czw. 22 Paź. 2009, 20:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

konik13 napisał:
W stajni zawsze uczulano mnie aby przechodzić z przodu konia, bo z tyłu może kopnąć.


Nawet gdy koń jest uwiązany?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
koniara
roczniak
roczniak


Dołączył: 22 Sie 2007
Posty: 98

PostWysłany: Czw. 22 Paź. 2009, 21:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przy uwiązanych koniach teoretycznie bezpieczniej przejść za zadem cały czas utrzymując kontakt z koniem (przesuwać rękę po zadzie), żeby koń wiedział, gdzie znajduje się człowiek, przechodzenie z przodu przed uwiązem może być ryzykowne, gdyż konie potrafią kopać "do przodu", do tego jesteśmy ograniczeni np. ścianą i ucieczka myślę, że byłaby trudniejsza niż z okolic zadu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
koniara
roczniak
roczniak


Dołączył: 22 Sie 2007
Posty: 98

PostWysłany: Czw. 22 Paź. 2009, 21:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A to jako ciekawostka z listy pytań na brązową odznakę:

Cytat:
41. Dlaczego nie należy przechodzić w stanowisku pod szyją konia?
Przechodzenie pod szyja konia wiąże się z wejściem w jego martwe pole widzenia. Znikamy mu wówczas z oczu i w razie spłoszenia koń może nas stratować.


W sumie przechodząc za zadem, też wchodzimy w martwe pole, no ale ... pytania przygotował PZJ Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tez_ja
dwulatek
dwulatek


Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 172

PostWysłany: Czw. 22 Paź. 2009, 22:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za odpowiedzi. Moje stanowisko: nigdy pod uwiązem. A dyskusję prowadziłam z "młodym narybkiem na koniarza", który to narybek powiedział mi, iż nie mam racji, bo ów narybek był przez kilku instruktorów uczony przechodzenia od przodu.
I teraz: czy instruktorzy mają rację? Czy może narybek źle zrozumiał? Czy też może dotyczyło to konia wolnego (nie wiązanego, w boksie)? Trudno powiedzieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szalona
rumak
rumak


Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 651
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią. 23 Paź. 2009, 16:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja przechodzę zarówno z przodu jak i z tyłu. Nie ważne czy konia mam uwiązanego czy nie. Ale robię to tylko w przypadku mojego konia, którego znam już bardzo dobrze i wiem na co mogę sobie pozwolić. Przy obcych koniach przechodzę raczej z przodu, przytrzymując konia za kantar.
_________________
Megi :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Zagadaj na GG
antonuwkaa
dwulatek
dwulatek


Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 161

PostWysłany: Pią. 23 Paź. 2009, 18:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MOIM ZDANIEM Z PRZODU GDY KONIA NIE WIĄŻEMY ,W PRZECIWNY RAZIE MOŻEMY SAMI POWIESIĆ SIE NA UWIĄZIE. SA ROZNI INSTR I ROZNE KONIE SAMI MUSIMY NIERAZ DOSTOSOWAC NAJBEZPIECZNIEJSZY SPOSÓB PORUSZANIA SIE PRZY KONU.ZNALAM KOBYLE PRZY KTOREJ NIE MOZNA BYLO PRZECHODZI Z PRZODU BO MOZNA BYLO ''STRACIC NERKI''TAK GRYZLA W PLECY.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
konik13
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 258

PostWysłany: Pią. 23 Paź. 2009, 22:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tez_ja napisał:
konik13 napisał:
W stajni zawsze uczulano mnie aby przechodzić z przodu konia, bo z tyłu może kopnąć.


Nawet gdy koń jest uwiązany?


Pisząc to chodziło mi bardziej o konia luzem. A jeśli koń był przywiązany instruktor mówił żeby przytrzymać konia za kantar i w tedy przejść Wink
_________________
Konie, 8 cud świata...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mela
podjezdek
podjezdek


Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 463
Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob. 24 Paź. 2009, 09:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli znam konia to przechodzę tak jak mi wygodniej.
Wg mnie:

- przechodząc z przodu najpierw trzeba ocenić czy odległość między koniem a ścianą pozwoli na przejście. Niektórzy wiążą konia "na sztywno" czyli na bardzo krótkim uwiązie a potem dziwią się, że koń złośliwie przycisną do ściany. A on po prostu zrobił maleńki krok do przodu.
Koń to żywe stworzenie i nie stoi w miejscu jak posąg, więc przy wiązaniu trzeba wziąć to pod uwagę i zostawić odpowiednią długość uwiązu.
Przechodzenie to przecież tak krótka chwila, że mało prawdopodobne, aby przy odpowiedniej długości uwiązu konio cokolwiek wykombinował.
Przez te wszystkie lata nie zdarzyło się żeby którykolwiek chciał przycisnąć mnie do ściany, dziabnąć ząbkami czy kopnąć.

- przechodząc z tyłu trzeba (nie wiem czy trzeba ale ja tak robię) gadać do konia i trzymać ręką na zadzie.
Ja przechodzę bardzo blisko końskich nóg bo zawsze wydawało mi się, że im mniejsza odległość tym mniej miejsca na ewentualny wykop. Żeby nastąpił "strzał" z kopyta potrzebne jest miejsce na rozmach. Brak miejsca - brak siły wykopu. Jedyne co może nastąpić to niewielkie puknięcie.

Ale, że jestem asekurantką, to nie przechodzę za zadem koni nieznanych czy nadmiernie pobudzonych.
_________________
... i rzekł do człowieka : oto daję ci przyjaciela szybkiego jak wiatr...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> O koniach na poważnie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group