Forum Nasza Szkapa Strona Główna Nasza Szkapa
forum ło qniach


odwiedź naszą stronę:

www.naszaszkapa.pl



Nie pytaj, co Szkapa może dać Tobie. Zapytaj, co Ty możesz dać Szkapie?

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wigilia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> Konia z kopytami, czyli co zjeść i czym popić?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
T.B.
koniuszy


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 5648
Skąd: Koziegłowy koło Poznania

PostWysłany: Pią. 23 Gru. 2005, 02:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ewik napisał:
co wygrałam? Cool

Może być Palec Biskupa - jeśli uda nam się spotkać w najbliższym czasie. Smile
(W kinie czegoś o koniach nie wyświetlają?)
_________________

Nie ufam ludziom, którzy zajeżdżają konie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
ewik
masztalerz
masztalerz


Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 1238
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią. 23 Gru. 2005, 02:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

na razie nic nie wchadzi. Ale będę o biskupie pamiętać Very Happy
pzodrawiam
ewik
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
Stryjaszek
dwulatek
dwulatek


Dołączył: 02 Sie 2005
Posty: 194
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią. 23 Gru. 2005, 03:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No poddaję się !

Nie sądziłem, że duże bizony biorą na rogi drób jakiś Wink Raczej sytawiałem na poszatkowanego Fernando po jakiejś nieszczęsnej corridzie ...

A co do tego Palca, to domyślam się, że to nie jest specyficzna nalewka relikwialna, tylko jakieś trapistowskie piwko ? (nie piłem Embarassed , co nie znaczy, że nie wypiję Wink )
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
ewik
masztalerz
masztalerz


Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 1238
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią. 23 Gru. 2005, 03:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

rodzaj pogańskiego piwa, z fermentacji górnej uzyskiwanego.Wikipedia rzecze:"rodzaj ciemnobrązowego lub jasnobrązowego piwa uzyskiwane z mieszanki słodu zwykłego i skarmelizowanego o smaku od bardzo gorzkiego do słodkawego." Definicja jest z gatunku"nie daj się" bo wynika z niej, ż epiwo to może być albo jasne, albo ciemne, albo gorzkie, albo słodkie Rolling Eyes
Hyy, ale ALE trzeba spróbować- chocby po to żeby sobie o nim zdanie wyrobić. Jest nawet czekoladowe-ale to dziewczyńskie jest Razz

pozdrawiam
ewik
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
Dioda
koń profesor
koń profesor


Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 1805
Skąd: Jura-okolice Częstochowy

PostWysłany: Pią. 23 Gru. 2005, 13:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
(W kinie czegoś o koniach nie wyświetlają?)


Z tego co wiem , u nas nie Sad
Ale na świąteczne popołudnie , polecam taki trochę dla dzieci " Zebra z klasą ". Zwłaszcza z polskim dubbingiem . Jak ktoś nie widział oczywiście.... Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
T.B.
koniuszy


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 5648
Skąd: Koziegłowy koło Poznania

PostWysłany: Wto. 27 Gru. 2005, 13:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam po Świętach! Smile

Żyjecie? Udały Wam się wszystkie potrawy?

U nas jedyne zastrzeżenie padło pod adresem produktu "fabrycznego" i to takiego, który powinien być rarytasem - kindziuka mianowicie. Nie wiem co było przyczyną - chęć sprostania nadmiernym zamówieniom, czy zwykłe wyrachowanie ("markę już mamy - ludzie to kupią")? W każdym razie wędlina, która pwinna być ususzona niemal na czarno i którą powinno dać się kamienie tłuc była czerwona i miękka jak zwykła kiełbasa, tak zwana "podsuszana". Konsystencja też raczej bliższa mielonej, niż całym kawałkom najlepszego mięsa, które powinny być w kindziuku.
_________________

Nie ufam ludziom, którzy zajeżdżają konie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Dioda
koń profesor
koń profesor


Dołączył: 14 Lis 2005
Posty: 1805
Skąd: Jura-okolice Częstochowy

PostWysłany: Wto. 27 Gru. 2005, 15:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Żyję.... Very Happy , fakt, do stajni dzisiaj, bardziej się toczyłam niż szłam ( i to nie w wyniku procentowej zawartości Laughing ). No i konio na , którego dzisiaj sie " wdrapałam " też jakoś spode łba na mnie spojrzał Confused ..ale żyję .

Jeśli chodzi o potrawy ...to od kilku lat nie kupuję " fabrykowanych" . Wspaniałe są własnej roboty i wędzone i pieczone...no chyba , że ...przesolę. Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Zagadaj na GG
Avelcia
masztalerz
masztalerz


Dołączył: 18 Maj 2005
Posty: 821
Skąd: Puszcza

PostWysłany: Sro. 04 Sty. 2006, 16:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uwaga! Prywata!

Drogi T.B.
W imieniu Gyuli pragnę Ci gorąco podziękować za przepis na śledzie po wileńsku. W ramach przedświątecznego eksperymentu zrobiłam niewielką porcyjkę, a teraz non-stop jestem molestowana o "więcej". Śledziki tym samym wchodzą w skład naszego corocznego menu. Cmok


Do wszystkich, co jeszcze nie próbowali przepisu T.B:
do sklepu po składniki MARSZ! Wink
_________________
"(...)żyjemy na świecie bez jakiegoś szczególnego celu.
Rzecz w tym, by próbować być wesołym. Radość śmiertelnika to wyzwanie rzucone bogom."

Fernando Savater
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
T.B.
koniuszy


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 5648
Skąd: Koziegłowy koło Poznania

PostWysłany: Sro. 04 Sty. 2006, 20:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A nie mówiłem? Tra-la-la!

W takim razie zarekomenduję jeszcze jeden przepis sprawdzony dopiero co na własnym organiźmie:



U mnie ten królik to były 2 kg udek (tylnych nóg) króliczych, a konkretnie było tych udek dziewięć. Ale to zależy od wielkości sztuk. Reszta - jak w przepisie i bardzo dobrze zagrało. Z tym, że brałem takie "dobre 10 dag", "dobre dwie łyżki" itd., czyli raczej ciutek więcej (lub co najmniej) niż mniej.

Zamiast 1/2 łyżeczki tymianku suszonego (bo sądząc po ilości taki mają na myśli) dałem dużą łyżkę posiekanego, zielonego tymianku - tylko listki!

U mnie olej = oliwa z oliwek.

3 dag mąki, to pi razy oko 1/4 normalnej szklanki mąki.

Pamiętajcie o zakupie na tę okazję dobrego piwa!
Najlepsze byłoby jakieś belgijskie, ciemne i mocne, aromatyczne, z wyraźną goryczką ale i z nutką karmelu. Pisałem w tym wątku jakie ja kupiłem - dobre, angielskie ale.

No i trochę o mojej technice wykonania.
Obsmażałem udka na wielkiej patelni (po trzy na raz) i w dużej ilości oliwy, dolewając oliwę w razie potrzeby, aż były ładnie zrumienione. Obsmażone udka przekładałem do brytfanny. Po obsmażeniu mięsa, na pozostałą po smażeniu oliwę wrzuciłem boczek i wsypłem mąkę oraz pietruszkę i tymianek. Zamieszałem dosłownie trzy razy drewnianą łyżką, żeby mąka chwyciła tłuszcz i zaraz wlałem bulion. Podgrzałem wszystko solidnie (ale bez gotowania) ciągle mieszając i przalałem do brytfanny polewając tym królika. Znów na tę samą patelnię wlałem piwo. Żeby nim wypłukać z patelni wszystkie smaki - kilka sekund mieszałem to trzymając na ogniu, po czym wlałem do brytfanny. Dodałem suszone śliwki, popieprzyłem ale już nie soliłem (to wg gustu, dla nas wystarczyła słoność bulionu), przykryłem i dusiłem prawie dwie godziny, bo się zagapiłem i nie upilnowałem kiedy minęło półtorej.
I to wszystko.

Potrawa była przygotowana dobę wcześniej, czyli w Wigilię w południe, a jedzona w pierwsze święto na obiad. Bardzo pasowała do tego świąteczna kapusta. Mieliśmy ziemniaki ale myślę, że jeszcze lepsze byłyby jakieś kluski. Królik smakuje znakomicie. Polecam!

Ale to nie koniec. Na drugi dzień - czyli trzeci licząc od ugotowania - królik był jeszcze lepszy! A ta nieparzysta noga zjedzona w ramach wyjadania resztek już po świętach - to już były delicje!!! Puchatek
_________________

Nie ufam ludziom, którzy zajeżdżają konie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
T.B.
koniuszy


Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 5648
Skąd: Koziegłowy koło Poznania

PostWysłany: Pią. 21 Gru. 2007, 23:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sympatycy gotują właśnie wyżej opisanego królika w tym



znanym niektórym Szkapowiczom piwie.
(Bywało albo i nadal bywa też pod nazwą "Eire ciemne" - minimalnie różni się procentami i mini-minimalnie smakiem.)

Mniam, mniam! Ja już na tym piwie robiłem - wychodzi świetnie.
Ciekawe czy się ze mną podzielą - jak ja się z nimi podzieliłem. Misiek
_________________

Nie ufam ludziom, którzy zajeżdżają konie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasza Szkapa Strona Główna -> Konia z kopytami, czyli co zjeść i czym popić? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group