1.Rozepnij łańcuch
2.Zdemontuj przerzutkę
3.Załóż łańcuch na środkową zębatkę z przodu i którąś
ze środkowych koronek z tyłu dopasowując
odpowiednio jego długość
4.Pedałuj do domu
1.Zalep dziurę gumą do żucia (serio, działa!)
2.Wypchaj oponę trawą i mchem
3.Używając grubszego patyka zrób krępulec nad dziurą
Jeśli jest bardzo brudna zacznij od jej wyczyszczenia. Być może sprawcą kłopotów jest piasek, który dostał się pomiędzy współpracujące ze sobą ruchome części i powoduje nadmierne opory. Pierwszym etapem jest regulacja zakresu. Z boku lub z tyłu korpusu znajdują się dwie małe śruby. Wkręcając je ograniczasz zakres a wykręcając poszerzasz. Przerzutka powinna być tak ustawiona, aby w pozycji najbliżej koła jej rolki znajdowały się na wysokości największej zębatki a w pozycji odsuniętej od koła były nieznacznie przesunięte względem najmniejszej zębatki w kierunku haka ramy. Napięcie linki regulujesz kręcąc śrubą baryłkową przy wejściu linki do przeżutki lub przy manetce (gripshift). Kręcąc w stronę koła (odkręcając) napinasz linkę a w przeciwną poluzowujesz. Gdy przeżutka nie wrzuca na większe zębatki zwięsz napięcie linki, w przeciwnej sytuacji zmniejsz je. Musisz znalęźć optymalne położenie. Jeśli masz śruby regulacyjne przy manetkach, drobne regulacje możesz przeprowadzać w czasie jazdy i sprawdzać wyniki na bieżąco.
Jeśli napęd jest czysty i nasmarowany, a regulacja nie pomaga, przyczyną może być zużycie linek i pancerzy. Przy intensywnej jeździe warto je wymieniać nie żadziej niż co pół roku. Kupując nowe pancerze zwróć uwagę, czy są dobrze uszczelnione i czy mają teflonową powłokę, która czyni je odpornymi na ścieranie. Jeżeli masz dużą swobodę finansową, możesz kupić pancerze gore-tex. Mają one stuprocentową szczelność a linki poruszają się w nich wyjątkowo płynnie. Kosztują ok.300 zł. Zanim dokonasz zakupu, sprawdź, czy nie jest zgięty wózek przerzutki, lub jej hak.To również może być przyczyną nieprawidłowego działania, choć zdarza sę raczej rzadko. Jeśli sprzęt nie jest uszkodzony, a wymiana pancerzy nie pomaga, może sprężyna rozciągnęła się i jest za słaba aby wyciągnąć linkę. Wtedy należy skrócić ją o jeden lub dwa zwoje.
Jeżeli koło jest mocno zniekształcone, zacznij od doprowadzenia go do kształtu zbliżonego do kolistego, na przykład opierając je o ścianę i naciskając stopą na oś. Później, jeżeli nie masz centrownicy, zamontuj koło w ramie i wykorzystaj klocki hamulcowe oraz widełki jako punkt odniesienia. Kluczem do nypli poluzuj szprychy prowadzące do kołnierza piasty w kierunku którego obręcz jest wygięta, a naciągnij szprychy po przeciwnej stronie. Gdy koło przypomina jajko, poluzuj szprychy w miejscu zapadnięcia obręczy, a naciągnij tam, gdzie obręcz jest wybrzuszona. Jeśli nie masz odpowiedniego klucza, musisz zdjąć oponę i "zaatakować" nyple od drugiej strony, używając śrubokręta.
Czym?
Preparaty typu WD- 40 są dobrymi rozpuszczalnikami ale źle znoszą wysokie obciążenia i nie są odporne na wymywanie. Dlatego nadają się do czyszczenia ale nie do smarowania łańcucha. Po użyciu WD-40 trzeba dokładnie wytrzeć łańcuch. Jednak najlepiej czyścić fachowymi odtłuszczaczami. Nie są tanie, ale...Smarować należy specjalną oliwką lub smarem przeznaczonym do tego celu (osobiście używam Finish Line CrossCountry). Przydadzą się też takie "narzędzia", jak szczoteczka do zębów (oczywiście stara i zużyta), czy szczotka do paznokci (jak wyżej).
Jak?
W zasadzie nie powinno się rozkuwać łańcucha do czyszczenia. W miejscu powtórnego połączenia ogniwo będzie znacznie osłabione. Jeśli jednak naprawdę musisz rozłączyć łańcuch, do połączenia używaj dobrego skuwacza i specjalnych sworzni, które umożliwiają dokładniejsze zakucie. Nasmaruj łańcuch kilka godzin przed wyjazdem. Jeśli zrobisz to bezpośrednio przed wyruszeniem, oliwka może nie dotrzeć we wszystkie miejsca. Dobrą techniką nakładania smaru jest wyciskanie go na łańcuch w okolicach dolnej rolki przerzutki, kręcąc równocześnie korbami. Nie należy przesadzić z ilością. Im więcej błota i wody, tym więcej smaru. Gdy jest sucho, oliwić należy tylko sworznie. Boczne blaszki powinny pozostać suche, aby nie przyklejał się do nich brud. Oczywiście łańcuch trzeba czyścić po każdej jeżdzie.
Ubranie na rower powinno być funkcjonalne, zapewniać swobodę ruchu i poprawiać bezpieczeństwo.
Oczywiście najważniejszym i niezbędnym elementem ubioru rowerzysty jest kask. Chyba nie muszę mówić, dlaczego należy w nim jeźdźić.
Kupując kask należy sprawdzić, czy posiada on odpowiednie atesty, np EN1078, US CPSC, ISO 9002, SNELL, CE, GS-TUV, ANSI Z90.4, KOVFS, prEN, ASTM, i inne.
Potem wybieramy egzemplarz odpowiedni do obwodu głowy (wcześniej zmierzonego) i sprawdzamy, czy kask daje się łatwo wyregulować, jest wygodny, pewnie trzyma sięna głowie.
Uprząż nie powinna uwierać w żadnym miejscu, gdyż to, co w sklepie odczuwasz jako drobny ucisk w czasie wycieczki rowerowej stanie się nie do zniesienia.
Zwróć także uwagę na jakość wykonania: połączenie skorupy ze styropianem, jakość pasków, zabezpieczenie przed drobnymi uszkodzeniami. Zwróć
też uwagę na ilość i wielkośc otworów wentylacyjnych.
      Ubierać należy się na cebulę, szczególnie zimą, gdy potrzeba dużo czasu aby się rozgrzać.
Po 1,5-2 km można zdjąć jedną warstwę.
Samo ubranie powinno nie tylko odsysać pot i chronić przed wiatrem, ale również
być lekkie, szybko schnące, nie prujące się, wygodne i łatwe w praniu.
Spodenki: Największy komfort zapewniają modele z elastycznych włókien (lycra) z wkładką w kroku, tzw. pampersem.
Spodenki powinnu osłaniać nerki, warunek ten spełniają modele na szelkach. Dobre są też szerokie szorty, pod warunkiem, że nie mają obcierających szwów.
Koszulka: Obcisła, z materiału odprowadzającego pot, z suwakiem pod szyją i kołnierzem chroniącym przed wdzieraniem się wiatru.
Kurtka: Na chłodniejsze dni. Powinna chronić przed deszczem i wiatrem, odprowadzać pot, mieć uszczelnione szwy i dużo kieszeni, do tego niekrępująca ruchów. Dobrze jeśli ma przedłużony tył i chroni nerki.
Niestety specjalistyczne kurtki kolarskie są dosyć drogie.
Bluza: Na zimne dni, gdy sama kurtka nie wystarczy. Najlepiej z polaru lub innego ciepłego i oddychającego materiału.
Zapinana pod szyją i z kołnierzem.
Bielizna: Oczywiście oddychająca. Najlepsza jest z coolmaxu lub podobnego materiału, ale bawełna też jest dobra.
Rękawiczki: Zwiększają komfort, pozwalają uniknąć odcisków i obtarć. Zimą pod rękawiczki rowerowe można włożyć zwykłe rękawiczki bawełniane.
Ubranie zjazdowe powinno chronić przed połamaniem gnatów. Powinno mieć kieszenie na gąbki i ochraniacze, lub odpowiednie wzmocnienia. Rozmieszczenie ochraniaczy powinno być regulowane. Do materiałów z których wykonuje się takie ubrania
należy np.: No Rip Jersey.
Ze sterami ahead nie ma żadnego problemu. Odkręć nakrętkę na górze (imbus), zdemontuj
mostek, poluzuj nakrętkę wewnątrz rury sterowej. Teraz wysuń widelec z szyjki ramy,
uważając, żeby górna miska nie spadła na ziemię.
Może to wymagać trochę siły. Teraz wyjmij uszczelnienia i
wianuszek (kulki, igiełki, czy co tam masz) z dolnej miski, wyczyść
bieżnie łożysk np.
benzyną ekstrakcyjną, pokryj smarem i złóż wszystko w odwrotnej
kolejności. Nie dokręcaj mostka od razu na maksa, najpierw górną
nakrętką wyreguluj luz - przy pochylaniu roweru widelec powinien
się swobodnie obracać, ale stery nie mogą klekotać przy poruszaniu
kierownicą
do przodu i do tyłu z zaciśniętym hamulcem. Nie zapomnij
dokręcić mostka.
Przy sterach na gwint najpierw trzeba zdemontować mostek
(poluzuj śrubę na górze), potem odkręcić wszystkie nakrętki i
przeciwnakrętki nakręcone na widelec (jedna z nich to przykrycie
górnej miski), wyjąć widelec, wyczyścić i nasmarować miski i
wianuszki, po czym wszystko złożyć, tylko nie pomyl kolejności
nakrętek na widelcu :)
Luz kasujesz dokręcając przykrycie górnej miski.
V-brake:
1. Jeżeli klocki są niesymetryczne lub mają "schodki" wyrównaj je pilnikiem i papierem
ściernym.
2. Rozepnij linkę hamulca
3. Poluzuj śrubę mocującą klocek
4. Przywiedź dłonią ramię hamulca do obręczy, ramiona w pozycji zaciśniętej powinny być
pionowe. W razie potrzeby zamień stronami podkładki pod klockiem - jedna para jest
grubsza a druga cieńsza
5. Ustaw klocek tak, aby całą powierzchnią przylegał do obręczy i nie ocierał o oponę
6. Przytrzymując klocek dokręć śrubę mocującą.
7. Po ustawieniu obydwu klocków wykręć śruby regulacyjne w dźwigniach na kierownicy
do połowy, i załóż linkę zostawiając 1-2 mm luzu
8. Sprawdź czy klocki równocześnie dotykają obręczy. Jeśli nie, dokręć śrubę regulującą
naprężenie sprężyny tej szczęki, która dotknęła obręczy pierwsza. Staraj się jednak, aby
naprężenie sprężyn było jak najmniejsze, dzięki czemu hamulce będą lekko chodziły.
9. Zakręć kołem. Jeżeli obręcz lub opona ociera o klocki powróć do p.2 lub sprawdź czy koło
jest dobrze nacentrowane. W sytuacji awaryjnej możesz zwiększyć odległość klocków od obręczy,
jednak jeśli klocki muszą być w odległości większej, niż 4 mm koło zdecydowanie wymaga centrowania :)
cantilever: Technika jak przy v-brake'ach, tylko ramiona muszą być rozwarte pod jak
największym kątem. Oznacza to, że trzpienie klocków muszą być wysunięte najbardziej jak to możliwe.
tarczowe: nie wiem, bo nie miałem ;)